Test pomidorów w puszce

Cześć. Dzisiaj chciałbym przedstawić pierwszy wpis z nowego cyklu, w którym będę omawiał i testował dla Was różne kategorie produktów spożywczych dostępnych na rynku. W założeniu ma być to swego rodzaju poradnik, który umożliwi łatwiejsze poruszanie się w labiryncie etykiet i marek oraz pozwoli uniknąć wyrzucania pieniędzy „w błoto”. Wpis ten poświęciłem jednemu z najczęściej używanych w kuchni włoskiej produktów – puszkowanym pomidorom. Zapraszam do lektury!

Kilka słów na początek

Od czasu, gdy kilkanaście lat temu zainteresowałem się kuchnią włoską, zdążyłem „przerobić” (dosłownie i w przenośni 😉 ) masę różnych pomidorów. Moje ulubione produkty z tej kategorii zmieniały się wielokrotnie, tak jak zmieniał się czynnik decydujący podczas ich wyboru – cena, dostępność czy jakość. Chociaż początkowo korzystałem z polskich producentów oraz marek należących do dużych sieci, szybko rozczarowałem się ich jakością. Przeniosłem wtedy zainteresowanie na włoskich producentów i w tym kręgu pozostałem do dzisiaj. W tym czasie wiele zdążyło się zmienić, przede wszystkim w zakresie dostępności pomidorów puszkowanych. Mozolne poszukiwanie w sklepach wielkopowierzchniowych i polowanie na okazję ustąpiło miejsca wygodnym zakupom przez Internet. Nagłe zniknięcie z oferty ulubionego produktu lub skoki cen przestały być tak dużym problem. Na dłuższy czas związałem się wtedy z marką Mutti i, w mniejszym stopniu, Cirio. Niestety życie w „pierwszym świecie” rozleniwia i  powoduje, że człowiek traci czujność.

Jakiś czas temu prawie całkowicie przestawiłem się na pomidory San Marzano DOP (garść informacji o nich w dalszej części tekstu). Chociaż spróbowałem kilku marek, regularnie kupowałem w zasadzie jedynie te od Strianese. Zdobyły moje serce aromatycznością, słodyczą i supergęstą zalewą, dzięki której są niezwykle wydajne. Cena, biorąc pod uwagę zalety, była jak najbardziej akceptowalna. Niestety kilka miesięcy temu, mniej więcej w czasie gdy wystartował blog który teraz czytacie, nastąpiło rozczarowanie. Kupione przeze mnie puszki okazały się zanieczyszczone piaskiem. Sprawdziłem oznaczenia partii i kupiłem w innym sklepie. Niestety – to samo. Cóż było robić, po skomplikowanym procesie reklamacji musiałem szukać nowego „ulubionego produktu”. W mojej głowie szybko narodził się więc pomysł wykorzystania tej nieprzyjemnej sytuacji w pożyteczny sposób i podzielenia się z Wami efektami moich poszukiwań. Niestety łatwiej powiedzieć niż zrobić i temat ślimaczył się przez następne tygodnie bez wyraźnych efektów. Nowy bodziec do działania dostałem, kiedy ze względu na wyczerpanie mojego zapasu puszkowanych pomidorów sięgnąłem awaryjnie po produkt włoskiej marki Mutti, znaleziony w miejscowym supermarkecie. Chociaż producent jest mi dobrze znany, tym razem do wyboru miałem jedynie pomidory krojone, których nigdy wczesnej nie próbowałem. Niestety okazały się one być bardzo słabej jakości. Zirytowany postanowiłem podjąć na nowo przygotowania do testu.

Kilka słów o terminologii

Zanim przejdziemy do założeń testu, należy jeszcze wytłumaczyć kilka słów-kluczy pojawiających się w tym wpisie. Chociaż część osób wie, co oznacza termin pelati, czasami nadal spotykam ludzi, którzy sądzą że jest to gatunek pomidora. Spieszę z wyjaśnieniem. Pelati oznacza ni mniej ni więcej tylko to, że pomidor przed zamknięciem w puszcze został pozbawiony skórki, obrany. Gatunek większości z nich to najpewniej roma (bardzo popularne), jednak nie postawię na to pieniędzy. W kilku miejscach używam też terminu San Marzano DOP. Samo san marzano to gatunek pomidora o zwartym, mało soczystym, słodko-kwaśnym i aromatycznym miąższu. Świetnie nadają się do gotowania – na zupy i sosy. DOP, czyli Denominazione di Origine Protetta to jeden z certyfikatów ustanowionych przez Unię Europejską w celu ochrony i promocji produktów regionalnych (taki certyfikat posiada min. parmezan). Pomodoro San Marzano Dell’Agro Sarnese-Necorino DOP, bo tak brzmi pełna nazwa, są produkowane w szesnastu gminach w okolicach Wezuwiusza i powszechnie uchodzą za najlepsze z najlepszych (więcej na stronie konsorcjum zrzeszającego producentów). W teście pojawiają się jeszcze terminy ciliginidatterini. W kolejności oznaczają one pomidory koktajlowe i daktylowe.

Założenia testu

No dobrze. Koniec tego bajania. Pora na mięso! Tfu! Pomidory. Opowiem teraz o regułach mojego testu. Zgromadziłem do niego w sumie dwadzieścia dwie puszki różnych pomidorów, głównie polskich i włoskich marek. Początkowo zamierzałem przeprowadzić test ślepy, jednak z różnych względów o których nie będę się tu rozpisywał, ostatecznie zrezygnowałem z tego pomysłu. W ocenianiu pomidorów pomagali mi Asia i Łukasz. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować Wam za pomoc, bez niej byłoby mi znacznie ciężej. Asia dotrwała do końca testu. Łukasz odpadł po siedemnastej próbce – fakt ten należy przyjąć ze zrozumieniem, gdyż pod koniec leciały nam z oczu łzy i pomidory (byłem wdzięczny własnemu lenistwu, że nie udało mi się zebrać większej liczby puszek). Wszystkie próbki testowe zakupiłem w trzech lokalizacjach – sklepie internetowym Schronisko Bukowina, Delikatesach Centrum i Lidlu (przejrzałem jednak znacznie więcej miejsc). Testowane pomidory należały do różnych kategorii. Większość z nich stanowiły zwykłe pelati, ale były też rozdrobnione, kiściowe a także San Marzano DOP. Chociaż różnorodność ta nieco utrudnia interpretację wyników, to była zamierzona i miała na celu w pewnym stopniu pokazać różnice między poszczególnymi grupami.

Oceniając pomidory kierowaliśmy się głównie smakiem, szczególną uwagę zwracając na balans słodyczy i kwasowości, dojrzałość, wyrazistość aromatów i konsystencję. Nieco mniej skupialiśmy się na zapachu i wrażeniach wzrokowych. Zupełnie natomiast nie interesowała nas cena i skład produktów. Próbki ocenialiśmy w skali od 1 do 10, gdzie 1 to produkt całkowicie niewarty zakupu, 5 to taki po który sięgamy jedynie w wyniku silnej potrzeby i braku alternatywy, a 10 to pomidory idealne. Podczas testowania kolejnych puszek wielokrotnie wracaliśmy do tych poprzednich celem dokładniejszego porównania. Podczas testu otwarcie dyskutowaliśmy na temat próbowanych pomidorów i naszych odczuć względem nich, zwykle prezentując bardzo zbieżne stanowiska. Inaczej było jednak w przypadku przyznawanych punktów, które aż do końca pozostały tajemnicą. Prawo ostatecznej oceny zarezerwowałem dla siebie, jednak przed opisaniem wyników dokładnie przejrzałem notatki Asi i Łukasza. W absolutnej większości przypadków nasze oceny, tak jak wcześniej wrażenia podczas samego testu, były zgodne. W przypadku Asi przyznane wartości punktowe w niewielkim stopniu różniły się od moich (zwykle o jeden punkt) i pokazywały mniej więcej ten sam trend. Jedynym wyraźnym odstępstwem były znacznie wyższe oceny wystawione przez Nią krojonym pomidorom Mutti. Wprawdzie nie zgadzam się z nimi, jednak chciałbym w tym miejscu odnotować tę różnicę, tak jak i to, że ja dodatkowo miałem okazję korzystać z nich w kuchni (ugotowany sos nie wypadł najlepiej). Co się zaś tyczy ocen wystawionych prze Łukasza, to jego krzywa punktowa była wprawdzie bardziej płaska, ale ogólnie również prezentowała podobny trend.

Wyniki testu

Przechodzimy do crème de la crème, czyli wyników. Poniżej umieściłem opisy wszystkich pomidorów, których próbowaliśmy podczas testu. Prócz oceny punktowej i krótkiej notki degustacyjnej, załączyłem także informacje o składzie (w przypadku włoskich marek jest to tłumaczenie), cenie (te ze Schroniska Bukowina dotyczą sklepu na allegro.pl, na ich własnej stronie ceny są nieco niższe) i miejscu zakupu. To jednak nie koniec. Zamieściłem też krótkie informacje na temat cen pomidorów w innych sklepach oraz o ogólnej dostępności na rynku. Zastrzegam jednak, że te ostatnie dane opierają się jedynie na luźnych obserwacjach (prowadzonych przede wszystkim w Internecie) i nie prowadziłem w tym temacie żadnych pogłębionych studiów. Prócz jednej próbki, gdzie informacji tej nie podano w ogóle (Pudliszki), wszystkie pomidory pochodziły z Włoch.

Baresa Chopped tomatoes 400g

Skład: 60% obrane krojone pomidory, 39,9% sok pomidorowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 2,99zł w Lidlu. Marka własna tej sieci.

Zawartość puszki zaskakująco gęsta. Niestety w miąższu widać sporo zielonych rdzeni (tzw. columella). Mało aromatyczne. Lepszy balans słodyczy i kwasowości niż w pelati tej samej marki. Cena to zdecydowanie mocna strona tych pomidorów, niestety w parze z nią nie idzie jakaś wybitna jakość. 4/10

Baresa Peeled tomatoes 400g

Skład: 61,53% pomidory, 36,67% sok pomidorowy, sól, kwas (kwas cytrynowy), substancja wiążąca (chlorek wapnia)

Cena: 2,99zł w Lidlu. Marka własna tej sieci.

Dawno temu używałem ich regularnie. Zapamiętałem je jako lepsze, chociaż może to produkt się zmienił, nie ja. Słabe. Mało aromatyczne, w bardzo wodnistej zalewie. Miąższ dosyć grudkowaty. Relatywnie słodkie, niestety bez balansującej cukier kwasowości. Mdłe. Bez wątpienia można znaleźć bardzo dużo lepszych pomidorów. Bardzo dziwny skład. Jedynym prawdziwym plusem jest niska cena. 3/10

Cirio Ciliegini di Puglia 400g

Skład: okrągłe pomidory koktajlowe ze skórką, sok pomidorowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 7,92zł w Schronisku Bukowina. W jednym sklepie znalazłem je dużo taniej, ale jest to pewnie kwestia zalegania partii produktów na półce. Mimo wszystko, podana cena wydaje się być jak na nie niska. Niewielka dostępność w Internecie, w sklepach stacjonarnych nie widziałem.

Jedyna puszka z dokładniejszym wskazaniem pochodzenia pomidorów (prócz San Marzano DOP oczywiście). Ładny czerwony kolor. Dosyć aromatyczne, z niezłym balansem słodyczy i kwasowości. Miąższ mógłby być odrobinę bardziej jędrny, a zalewa trochę gęstsza. Niektórym osobom może przeszkadzać dosyć gruba skórka, w moim odczuciu nie jest to jednak problem (kiedy gotujemy sos na świeżych pomidorach kiściowych, też ich przecież nie obieramy). Ostatecznie są to naprawdę dobre pomidory, niestety jednocześnie dosyć drogie. 7/10

De Cecco Pomodori pelati 400g

Skład: pomidory bez skórki, skoncentrowany sok pomidorowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 6,93zł w Schronisku Bukowina. Taniej nie znalazłem. Niewielka dostępność w Internecie. Stacjonarnie widziałem tylko w sieci Samscan.

Ładny ciemnoczerwony kolor. Dosyć gęsta zalewa. Niestety aromatycznie wypadają raczej blado, a do tego są raczej kwaśne, czego niestety nie balansuje słodycz. Przeciętność nadrabiają wysoką ceną (żart). Nie polecam. 5/10

Kier Pomidory Obierane całe 400g

Skład: pomidory, sok pomidorowy, sól, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 4,95zł w Schronisku Bukowina. W niektórych sklepach można jednak kupić je ponad złotówkę taniej. Relatywnie łatwo dostępne, zarówno stacjonarnie, jak i w Internecie.

Ostatni raz używałem ich dawno temu. Kolor dosyć jasny. W smaku raczej płaskie i wodniste. Niezbyt aromatyczne. Bez wyraźnej słodyczy czy kwasowości – zwyczajnie mdłe. Zalewa niestety składa się głównie z soku, więc nie będą zbyt wydajne. Plusem jest niska cena. 3/10

Kier Pomidory Obierane krojone 400g

Skład: pomidory, sok pomidorowy, sól spożywcza, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 4,95zł w Schronisku Bukowina. Gdzie indziej można jednak kupić ponad złotówkę taniej. Dosyć łatwo dostępne stacjonarnie i w Internecie.

Bardzo podobne do pelati marki Kier. Odrobinę słodsze. Miąższ dosyć gruboziarnisty. Raczej gęste jak na pomidory krojone, ogólnie jednak mało aromatyczne i po prostu słabe. Plusem jest niska cena. 3/10

la Fiammente il Pelato 400g

Skład: pomidory, sok pomidorowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 4,84zł w Schronisku Bukowina. Łatwo dostępne w Internecie, czasami można zaoszczędzić kilkadziesiąt groszy na puszce.

Jasnoczerwone. Umiarkowanie aromatyczne, ale ogólnie w miarę dobre. Przyzwoity balans słodyczy i kwasowości. Przyjemna, delikatna konsystencja miąższu. Zalewa raczej wodnista (ten sam problem dotyczył San Marzano od tego producenta, których próbowałem niedawno). Biorąc pod uwagę cenę, można kupić. 6/10

Manfuso Pomodori pelati bio 400g

Skład: pomidory bez skórki (60%), sok z pomidorów (40%)

Cena: 4,50zł w Delikatesach Centrum. To świetna cena, gdyż zwykle kosztują powyżej 6zł. Średnia dostępność w Internecie.

Naprawdę dobre pelati z ładnym, świeżym i delikatnym aromatem. Dobry balans słodyczy i kwasowości. Przyzwoita gęstość zalewy. Nic więcej do dodania, po prostu dobre. 7/10

Manfuso Pomodoro San Marzano DOP 2500g

Skład: całe pomidory San Marzano w soku pomidorowym, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 46,20zł (w przeliczeniu na puszkę 400 gramów – 7,39zł) w Schronisku Bukowina. Jest to jedyny znany mi polski sklep sprzedający te pomidory.

Świetne pomidory. Ładny czerwony kolor o malinowym odcieniu. Delikatny miąższ i dosyć gęsta zalewa. Aromatyczne, co jest jednak typowe dla odmiany. Dobry balans między słodyczą i kwasowością. Bardzo spójne, dają poczucie obcowania z dojrzałym i świeżym owocem. Wyjątkowo dobre, ale nietanie. 8/10

Mutti Pelati 400g (opierając się na informacjach z etykiety, przeznaczone są na rynek Polski i Czech)

Skład: pomidory bez skórki, sok pomidorowy

Cena: 4,99zł w Lidlu. Jedna z najniższych cen jakie widziałem, niektóre sklepy sprzedają je dużo drożej. Produkt powszechnie dostępny stacjonarnie i przez Internet.

Soczyście czerwone z całkiem gęstą zalewą. Dosyć aromatyczne. Podobał mi się delikatny miąższ. Dobry balans między słodyczą i kwasowością. Biorąc pod uwagę cenę, jest to naprawdę niezła propozycja. 6,5/10

Mutti Pelati 400g (opierając się na informacjach z etykiety, przeznaczone są na rynek Włoch, Hiszpanii i Portugalii)

Skład: pomidory bez skórki, sok pomidorowy

Cena: 6,60zł w Schronisku Bukowina. Dobra cena. Prawdopodobnie łatwo dostępne w Internecie, niestety zwykle nie da się ustalić czy sklep rzeczywiście sprzedaje puszki przeznaczone na rynek włoski.

Dosyć podobne do pelati od Mutti, przeznaczonych na rynek polski i czeski. Trochę bardziej skoncentrowane w smaku i aromatyczniejsze, z jeszcze gęstszą zalewą. Ogólnie jednak podobne do poprzednich. Różnice mogą wynikać z rynku docelowego (jak zapewnia na swej stronie Schronisko Bukowina), mogą też jednak być kwestią momentu zbioru owoców. Ogólnie jedne z najlepszych pomidorów w zestawieniu, a na pewno najlepsze pelati. Nie jestem tym zdziwiony, gdyż znam je i z przyjemnością używam od wielu lat. Nie są bardzo drogie, a w dużych puszkach powinny opłacać się jeszcze bardziej. 8/10

Mutti Polpa 400g (opierając się na informacjach z etykiety, przeznaczone są na rynek Polski i Czech)

Skład: pomidory 99,8%, sól

Cena: 4,99zł w Lidu. Jedna z najniższych cen jakie widziałem, niektóre sklepy sprzedają je dużo drożej. Produkt powszechnie dostępny stacjonarnie i przez Internet.

Pomidory całkowicie zmielone, ale nie przypominają passaty. Są bardzo wodniste. To raczej kawałeczki owoców w soku. Niestety miąższ ma konsystencję wiórów i nie daje się rozgotować. Całość jest podejrzanie słona i ma dziwny aromat. Korzystałem z nich wcześniej w kuchni, o czym pisałem we wstępie. Sos przygotowany z tych pomidorów pachniał grillowaną kiełbasą (mam na to świadków). Jedyny plus to niezły balans słodyczy i kwasowości. Paskudne za każde pieniądze. 1/10

Mutti Polpa 400g (opierając się na informacjach z etykiety, przeznaczone są na rynek Włoch, Hiszpanii i Portugalii)

Skład: pomidory 99,8%, sól

Cena: 6,38zł w Schronisku Bukowina. To jedna z najniższych cen tego produktu jakie widziałem. Prawdopodobnie łatwo dostępne w Internecie, niestety zwykle nie da się ustalić czy sklep rzeczywiście sprzedaje puszki przeznaczone na rynek włoski.

Bardzo podobne do pulpy od Mutti przeznaczonej na rynek polski i czeski. Jeszcze bardziej wodniste, ale na szczęście bez dziwnych aromatów. Tak jak w poprzednim wypadku, uważam te pomidory za żart. Niewarte żadnej ceny. 2/10

Mutti Pomodorini ciliegini 400g

Skład: pomidory koktajlowe, sok pomidorowy

Cena: 7,70zł w Schronisku Bukowina. Czasami można znaleźć nawet 2zł taniej. Dosyć łatwo dostępne w Internecie, widywałem w super- i hipermarketach (ostatnio w Lidlu).

Jedne z najlepszych w zestawieniu. Dojrzałe i aromatyczne. Dobry balans między słodyczą a kwasowością. W bardzo gęstej zalewie. Niektórym osobom może przeszkadzać dosyć gruba skórka, w moim odczuciu nie jest to jednak problem (jak pisałem wcześniej, kiedy gotujemy sos na świeżych pomidorach kiściowych, też ich nie obieramy). Bardzo dobre i, jeśli dobrze poszukać, w świetnej cenie. 8/10

Podravka Pomidory całe bez skórki 400g

Skład: pomidory bez skórek (60%), sok pomidorowy (40%)

Cena: 6,50zł w Delikatesach centrum. W Internecie można znaleźć je dużo taniej. Łatwo dostępne zarówno stacjonarnie jak i w sieci.

Nigdy wcześniej ich nie próbowałem, a szkoda. Na etykiecie producent chwali się brakiem dodatków oraz tym, że pomidory przetworzono w ciągu dwudziestu czterech godzin od zbioru. Trzeba przyznać, że jest to produkt całkiem udany. Podravka zdeklasowała pomidory polskich producentów i wypowiedziała wojnę włoskim markom. Po otwarciu od razu uderza ładny krwistoczerwony kolor owoców. Miąższ jest miękki i delikatny. Pomidory wydają się bardzo dojrzałe. Są w miarę aromatyczne i bardzo słodkie. Trochę niedokładnie obrane i mogłyby mieć nieco więcej kwasowości. Jeśli skończyły się nam pomidory, a w naszym „spożywczaku” nie ma nic lepszego, można śmiało kupić. 6/10

Podravka Pomidory krojone w soku pomidorowym klasyczne 400g

Skład: pomidory bez skórek (60%), sok pomidorowy (39,5%), sól

Cena: 5,49zł w Schronisku Bukowina. Czasami można kupić trochę taniej. Powszechnie dostępne w sklepach stacjonarnych i Internecie.

Te pomidory to jakiś ponury żart. Podravka prawdopodobnie nie chciała wpędzać konkurencji w kompleksy swoimi pelati i postanowiła dla równowagi wyprodukować to coś. Nie będę się zbyt długo pastwił nad nimi. Pomyślcie o zimowych pomidorach kupionych w markecie – powinno to wystarczyć za cały opis. Dodatkowo, za niską jakość przyjdzie nam zapłacić wcale niemało. Wstyd. 1/10

Pudliszki Pomidory Całe 400g

Skład: pomidory 60%, sok pomidorowy 39,9%, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 6,49zł w Delikatesach Centrum. W Internecie kupicie je sporo taniej. Dostępne niemal wszędzie.

Nie kupowałem ich od jakiś piętnastu lat. Muszę przyznać, że chociaż nienajlepsze, i tak odpowiadały mi bardziej niż je zapamiętałem. Smak w miarę pomidorowy, chociaż raczej „płaski”. Duża, niezbalansowana cukrem kwasowość – być może przesadzono z regulatorem kwasowości. Jedyne bez oznaczonego miejsca pochodzenia. 4/10

Rega Pomodoro San Marzano DOP 2500g

Skład: całe obrane pomidory, sok pomidorowy

Cena: 38,50zł (w przeliczeniu na puszkę 400 gramów – 6,16zł) w Schronisku Bukowina. Pomidory te znalazłem, jak dotąd, jeszcze tylko w jednym polskim sklepie internetowym – w sporo wyższej cenie (sklep twierdzi jednak, że sprzedaje puszki 3000 gramów, w co wątpię). Kupowane w małych puszkach są dużo droższe.

Według mnie najlepsze pomidory w całej stawce. Aromatyczne, lekko słone, z bardzo dobrym balansem słodyczy i kwasowości. Przypominają nieco San Marzano od Manfuso, ale koncentracja smaku jest większa, a zalewa gęstsza (chociaż nie mogą tu konkurować z San Marzno od Strianese). Do gotowania używałem ich już wielokrotnie i muszę przyznać, że sprawdzały się świetnie. Niezwykle opłacalne przy zakupie dużych puszek. Bardzo polecam! 9/10

Rosso Gargano Pelati di Puglia 400g

Skład: pomidory bez skórki, sok pomidorowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)

Cena: 5,39zł w Schronisku Bukowina. Łatwo dostępne w Internecie, czasami widywałem w hipermarketach. Dostępne w dużych puszkach – wychodzą wtedy znacznie taniej.

Przyzwoite pelati. Dosyć aromatyczne i gęste, z niezłym balansem słodyczy i kwasowości. W zestawieniu znajdziecie wiele lepszych, ale kupione w dużej puszcze naprawdę się opłacają. 6/10

Strianese Pelati 400g

Skład: całe obrane pomidory, sok pomidorowy

Cena: 5,28zł w Schronisku Bukowina. Jest to dobra cena. Niewielka dostępność w Internecie, w sklepach stacjonarnych nie widziałem.

Dosyć aromatyczne pelati o lekko „spranym” kolorze. Niezły balans między słodyczą i kwasowością. Jak zwykle w przypadku Strianese, zalewa jest gęsta, chociaż nie aż tak jak przy San Marzano tej samej marki. Porządne pomidory w dobrej cenie. 7/10

Strianese Pomodorini datterini 400g

Skład: całe nieobrane pomidory daktylowe, sok pomidorowy

Cena: 5,72zł w Schronisku Bukowina. Niewielka dostępność w Internecie, ceny bardzo zbliżone.

Zdecydowanie jedne z najlepszych pomidorów w zestawieniu. Ładny ciemnoczerwony kolor. Bardzo aromatyczne, mocno słodkie i odpowiednio kwasowe jednocześnie. Bardzo gęsta zalewa. Niektórym osobom może przeszkadzać dosyć gruba skórka, w moim odczuciu nie jest to jednak problem (ponownie przypomnę: kiedy gotujemy sos na świeżych pomidorach kiściowych, też ich nie obieramy). Bardzo dobre pomidory w świetnej cenie. 8/10

Strianese Pomodoro San Marzano DOP 400g

Skład: obrane pomidory, sok pomidorowy, sól

Cena: 9,85zł w Schronisku Bukowina. Znacznie bardziej opłacają się większe puszki (obecnie część sklepów obniżyła ceny ze względu na wadliwość produktu – pisałem o tym we wstępie). Umiarkowana dostępność w Internecie, w sklepach stacjonarnych nie widziałem ich wcale.

Pierwsza czterystugramowa puszka tych pomidorów jaką kupiłem. Jak wypadły po wymuszonej przerwie? Cóż, muszę powiedzieć, że chociaż sprawiły się nieźle, to nierewelacyjnie i ostatecznie przegrały z kilkoma innymi produktami. Ciemnoczerwone z ceglastym odcieniem. Aromatycznie dosyć wyraziste, lekko ziemisto-mineralne. Bez przesadnej słodyczy czy kwasowości. Zrównoważone. Trochę brakowało im owocowości. Świetna konsystencja – duże, ładnie obrane pomidory zatopione w bardzo gęstym przecierze (bardzo wydajne). Przy zakupie dużych puszek cena jest całkiem dobra. 7/10

Rega Pomodoro San Marzano DOP 2500g – 9/10

Manfuso Pomodoro San Marzano DOP 2500g – 8/10

Mutti Pelati 400g (tzw. włoskie) – 8/10

Mutti Pomodorini ciliegini 400g – 8/10

Strianese Pomodorini datterini 400g – 8/10

Cirio Ciliegini di Puglia 400g – 7/10

Manfuso Pomodori pelati bio 400g – 7/10

Strianese Pelati 400g – 7/10

Strianese Pomodoro San Marzano DOP 400g – 7/10

Mutti Pelati 400g (tzw. polskie) – 6,5/10

la Fiammente il Pelato 400g – 6/10

Podravka Pomidory całe bez skórki 400g – 6/10

Rosso Gargano Pelati di Puglia 400g – 6/10

De Cecco Pomodori pelati 400g – 5/10

Baresa Chopped tomatoes 400g – 4/10

Pudliszki Pomidory Całe 400g – 4/10

Baresa Peeled tomatoes 400g – 3/10

Kier Pomidory Obierane całe 400g – 3/10

Kier Pomidory Obierane krojone 400g – 3/10

Mutti Polpa 400g (tzw. włoska) – 2/10

Mutti Polpa 400g (tzw. polska) – 1/10

Podravka Pomidory krojone w soku pomidorowym klasyczne 400g – 1/10

Podsumowanie wyników i garść porad

Test za nami, widzieliście wyniki. Myślę, że potrzebne jest jednak kilka słów podsumowania. Jak widać powyżej, dominacja marek włoskich była podczas testu całkowita. Żadne z „polskich” pomidorów nie dobiły do magicznej granicy pięciu punktów. Podobnie zaznaczyła się przewaga całych owoców nad krojonymi. W czołówce uplasowały się pomidory San Marzano DOP i kiściowe oraz pelati marek Strianese, Manfuso i Mutti. Jeśli przyjrzymy się cenom, zauważymy że niekoniecznie są one wyznacznikiem jakości. Wprawdzie na dole stawki znalazły się wszystkie najtańsze pomidory, jednak nierzadko trafiały tam też droższe produkty. Ceny tych lepszych także były zróżnicowane, jednak zawsze przekraczały 5zł, często nawet mocno. Jeśli natomiast przyjrzymy się tym najwyżej ocenionym, zobaczymy że w ich składach znajdziemy zwykle jedynie owoce i sok. Podsumowując: wyniki przeprowadzonego przez nas testu w większości zgadzają się z moimi dotychczasowymi obserwacjami. Warto było jednak potwierdzić to podczas szerzej zakrojonej degustacji. Większych niespodzianek w mojej ocenie nie było. Pewnym zaskoczeniem z pewnością było dla mnie to, że moje do niedawna ulubione San Marzano od Strianese wypadły relatywnie słabo.

No dobrze, ale co Wam polecam? Odpowiedź na to pytanie w większości pokrywałaby się z treścią poprzedniego akapitu. Osobiście, obecnie najchętniej wybieram Rega San Marzano oraz Mutti Pelati. Po przeanalizowaniu wyników z pewnością wrócę również do pomidorów kiściowych, które już dawno nie gościły w mojej kuchni. Chociaż nasz test tego bezpośrednio nie dotyczył, warto zwrócić uwagę na duże puszki (zwykle 2500 gramów). Chociaż na pierwszy rzut oka wydają się mało praktyczne, są w istocie bardzo pożyteczne. Oczywiście wielu ludziom trudno zużyć w przeciągu kilku dni taką ilość pomidorów. Temu problemowi zaradzimy jednak bardzo łatwo. Pomidory świetnie nadają się do mrożenia, nie tracąc przy tym jakości. Nadmiarowe owoce dzielimy na porcje i przekładamy do plastikowych pojemników lub specjalnych torebek, a następnie umieszczamy w zamrażalniku. Po co jednak podejmować ten dodatkowy trud? Ze względu na nasze finanse. Duże puszki zwykle opłacają znacznie bardziej niż małe. Dla przykładu San Marzano od Regi możemy kupić w małej puszce za około jedenaście złotych lub w dużej (ekwiwalent ponad sześciu małych) za niecałe czterdzieści złotych. Jak widzicie – to bardzo duża różnica. Oczywiście nie zawsze zaoszczędzimy aż tyle, jednak zwykle jest to wartość zauważalna.

Gdzie kupować pomidory? Według mnie najlepszym miejscem jest Internet. Dostępność jest znacznie większa niż w sklepach stacjonarnych, do tego bardzo łatwo porównamy ceny bez wychodzenia z domu. Osobiście najchętniej korzystam z allegro.pl. Dzięki usłudze Smart już przy zamówieniu dwóch dużych puszek mam dostęp do darmowej przesyłki i ewentualnego zwrotu (wiem, brzmi jak reklama, ale nią nie jest 😊 ). Jeśli zaś nie Internet, to co? Możemy rozejrzeć się w sklepach wielkopowierzchniowych. Nie liczmy na wielki wybór, ale czasami można trafić naprawdę fajne okazje. Praktycznie nigdy nie kupuję pomidorów w specjalistycznych sklepach z włoską żywnością, gdzie ich ceny są zwykle zaporowe.

Kilka słów na koniec

Na koniec chciałbym powiedzieć jeszcze kilka słów na temat pomidorów z puszki i ich użytkowania w kuchni włoskiej. „Przechadzając się” po polskich stronach, blogach i kanałach na temat kuchni, dosyć często napotykałem opinię jakoby „prawdziwy włoski sos pomidorowy” powstawać winien jedynie ze świeżych pomidorów. Całkowicie nie zgadzam się z tym twierdzeniem, a piszący to autorzy nie chcą niestety podzielić się z nami źródłem takich rewelacji. Zamykanie pomidorów w puszkach ma na celu, co oczywiste, przedłużenie ich przydatności do spożycia. Ni mniej, ni więcej. Mówiąc inaczej – produkt sezonowy staje się dzięki temu procesowi produktem dostępnym cały rok. Lato we Włoszech nie trwa 365 dni w roku, o czym wielu internetowych kucharzy zdaje się nie wiedzieć. Chociaż okres wegetacyjny jest z pewnością dłuższy niż u nas, to jednak te najlepsze, opiewane przez wielu pomidory dostępne są przez ledwie kilka miesięcy w roku. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze podczas naszych wycieczek do Włoch. Niestety, kiepskie pomidory kupiliśmy tam nie raz. Chociaż we Włoszech bywamy raczej w miesiącach wiosennych lub zimowych, nawet w pełni lata zdarzały się tam owoce słabej jakości. Pamiętajmy, że Włochy to nie Nibylandia, a Włosi są zwykłymi ludźmi. Niektórzy próbują nas naciągnąć i wbrew obiegowej opinii, nie zawsze znają się na dobrej kuchni. I tu puszkowane pomidory wkraczają niczym bohaterowie Marvela. Najlepsi producenci produkują je tylko z dojrzałych, letnich owoców. Dzięki nim nasze ulubione danie smakuje tak samo w szczycie gorącego sezonu jak i w środku zimy (mogą się zdarzyć jednak drobne różńcie związane z datą zbioru lub pogodą). Fałszywość przytoczonego przeze mnie wcześniej twierdzenia pokazują też przepisy publikowane na włoskich portalach i wideoblogach, gdzie puszkowane pelati występują znacznie częściej od świeżych owoców. Oczywiście zgadzam się, że sos przygotowany z mocno dojrzałych pomidorów, ledwie zerwanych z krzaka jest absolutnie bezkonkurencyjny, jednak nie każdy Włoch, a tym bardziej Polak, posiada ziemię w okolicy Wezuwiusza lub w sycylijskim Pachino. Gotując nasz ulubiony sos lub zupę bądźmy realistami. Jeśli nie mamy do dyspozycji naprawdę dobrych świeżych pomidorów, a przepis takich nie wymaga (niestety bruschetta lub caprese będą słabo smakować z pomidorami z puszki), wybierzmy te puszkowane, byle dobrej marki.

20 myśli w temacie “Test pomidorów w puszce

  1. Próbuję od długiego czasu odwzorować smak sosu na pizzę z pewnej pizzeri w świętokrzyskiem. Sos niepowtarzalny, oryginalny i nieziemsko smaczny, występuje w formie łagodnej i pikantej. Pizzę równiez mają smaczne i być może spód pizzy również jest wysmarowany tym sosem … ale to nie jest istotne.

    Ich sos jest czerwony (niepomarańczowy), słodkawy (delikatnie, w sam raz, ciężko stwierdzić czy to przez dodanie cukru – może taki rodzaj pomidorów)?

    To co osiągam jest w miarę zbliżone ale niedość zadowalające i czegoś brakuje, ogólnie wydaje mi się że olej, czosnek, pomidory, cukier i oregano to jedyne a przynajmniej głowne składnik i smak jest zbliżony ale brakuje rześkości i jest gorzkawy, w dodatku po zmiksowaniu całości (delikatnie podsmażony czosnek, dodaje pomidory – miksuje – zagotowywuje na małym ogniu, dodaje cukier brązowy oraz duzo oregano) – ale sos wychodzi bardziej pomarańczowy niż czerwony a sos z pizzeri jest czerwony <- ewidentnie czerwony, więc jedyne co mi przychodzi do głowy to kwestia wyboru pomidorów, bo czego? – co można dodać żeby była intensywna czerwień bez popsucia smaku. Może masz pomysł których pomidorów użyć/przetestować?

    Polubienie

    1. Cześć! Witam na pokładzie. Mimo, że polską pizzę porzuciłem jakiś czas temu postaram się pomóc, gdyż mam w niej pewne doświadczenie ;-). Możesz napisać co to za pizzeria? Spojrzę na zdjęcia, może to nas nieco naprowadzi. Zastanowiłbym się, czy w sosie nie ma dodatku koncentratu – kiedyś raczej nikt w naszym kraju nie używał pelati, a wielu osobom to zostało. Gorzki smak może pochodzić ze zmielonych pestek lub przypalonego czosnku. Napisałeś – „delikatnie podsmażony czosnek, dodaje pomidory – miksuje – zagotowywuje na małym ogniu, dodaje cukier brązowy oraz duzo oregano”. Odrzucam więc czosnek, ale zwróciłbym uwagę na pestki. Zasady przygotowywania pizzy neapolitańskiej zakładają np. że pomidory są rozdrabniane ręcznie. Tak samo we włoskich domach sos pomidorowy po ugotowaniu raczej przeciera się przez ręczny młynek, niż miksuje. Wielu pizzaioli twierdzi, że miksera nie używa się właśnie by nie rozdrabniać pestek – powoduje to gorzkawy smak.

      Polubienie

      1. Nie wiem czy powinienem pisać tu o jakiej pizerri mowe, może móglbym maila napisac bezposrednio, jak znajde zdjecie to tez zdjecie podesle bo mialem zrobione zdjecie tego sosu z bliska?

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do Ja Anuluj pisanie odpowiedzi