Test ryżu Vialone Nano Deluxe od Riseria delle Abbadesse

Cześć! W ostatnich wpisach gotowaliśmy lub testowaliśmy wina. Dzisiaj chciałbym powrócić do tematu produktów spożywczych, a konkretnie ryżu do risotto. W poprzednim tekście na ten temat polecałem Wam m.in. ryż carnaroli od Riseria delle Abbadesse. Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się vialone nano od tego samego producenta. Zapraszam do lektury!

Kilka słów wstępu

Być może zastanawiacie się czemu na zdjęciu powyżej znajdują się dwa opakowania ryżu, a tytuł dzisiejszego tekstu odnosi się do pojedynczego produktu? Cóż, nad tekstem, który dzisiaj czytacie od początku wisiało swoiste fatum. Najpierw okazało się, że widoczny na zdjęciu powyżej ryż carnaroli jest dokładnie tym samym, który opisywałem dla Was poprzednim razem, a który wspominałem w leadzie – z dwóch produktów do recenzji pozostał mi więc tylko jeden.  Niestety gdy w końcu rozstrzygnąłem tę kwestię, opakowania były już zniszczone i kolejna sesja fotograficzna nie wchodziła w grę. Moja wina. Naiwnie sądziłem, że „deluxe” w nazwie oznacza coś więcej niż przepakowanie produktu do płóciennych woreczków (pomogła tu dopiero strona producenta). Na tym jednak nie koniec. Później, już podczas pisania tekstu, oba ryże niestety zniknęły z oferty sklepu artige.pl, w którym je kupiłem. Generalnie jestem przeciwny opisywaniu produktów, których czytelnicy mojego bloga nie będą mogli później znaleźć na terenie naszego kraju. Wszak nawet w moim przypadku robienie zakupów spożywczych za granicą należy do rzadkości. Biorąc jednak pod uwagę, że produkowany przez Riseria delle Abbadesse ryż carnaroli jest cały czas dostępny w ofercie konkurencji, postanowiłem opublikować poniższy tekst. Być może w przyszłości pojawi się w niej również vialone nano 😉.

Który to vialonen nano?

Vialone nano

Vialone nano jest drugą najpopularniejszą odmianą ryżu do risotto we Włoszech. Wyhodowano ją w 1937 roku, a osiem lat później po raz pierwszy trafiła do uprawy. Rodzicami naszego bohatera były dwie starsze włoskie odmiany, znane nomen omen jako vialonenano. Głównym regionem jego produkcji jest Wenecjia Euganejskia, gdzie tradycja uprawy ryżu sięga XVI wieku. Szczególną sławą cieszą się zaś pola dookoła Werony, co zaowocowało nawet przyznaniem tej odmianie w 1996 roku własnego certyfikatu IGP. Od tej pory ryż wyprodukowany w tej strefie może być oznaczany jako Riso Nano Vialone Veronese IGP.

Vialone nano to ryż kategorii semi fino, czyli średnio drobny. W porównaniu do opisywanego przeze mnie poprzednio carnaroli, jego ziarna są bardziej okrągłe i spłaszczone. Wyraźnie widoczny jest tzw. ząbek (na początku myliłem go z ukruszeniem). Tak jak carnaroli, vialone nano jest ryżem o dużej zawartości skrobi. Podobne są również jego możliwości jeśli chodzi o absorpcję płynów czy czas potrzebny do jego przygotowania. Wprawdzie niektórzy twierdzą, że vialone nano rozgotowuje się w nieco bardziej nagły sposób, ja jednak nie zaobserwowałem czegoś takiego. Parametry te powodują, że odmiana ta jest idealna do przygotowywania risotto.

Założenia testu

W tym miejscu najwygodniej będzie odesłać Was do poprzedniego tekstu na temat ryżu do risotto (link w leadzie). Rozpisałem się tam odrobinę na ten temat i w mojej ocenie nie ma sensu powtarzać tego wszystkiego ponownie. Jedyne co zmieniłem, to rodzaje risotto jakich używałem podczas testowania naszego dzisiejszego bohatera. O ile poprzednio było to zwykłe białe risotto oraz takie z grzybami, to tym razem miejsce pierwszego z nich zajęło risotto alla milanese.

Riseria delle Abbadese Vialone Nano Deluxe

Cena: 38zł w sklepie internetowym artige.pl.

Czas przygotowania: 16-18 minut według opakowania. Mnie przygotowanie zajmowało 19-20 minut.

Opisując ten produkt mógłbym w zasadzie sięgnąć do wspomnianej wyżej recenzji Riso carnaroli tego samego producenta. Nie płacą mi jednak za obsługę funkcji „kopiuj/wklej”, a raczej nie płacą mi za robienie czegokolwiek w związku z tym blogiem 😉. Zacznijmy od początku. Tak jak poprzednik, ryż jest przyzwoicie wybarwiony, a ziarna mało uszkodzone. Podczas gotowania, już od pierwszych minut risotto wyraźnie gęstniało. Efekt końcowy był naprawdę dobry – ziarna dokładnie obkleiły się całkiem gęstą emulsją, a danie stało się przyjemnie kremowe. Nie zauważyłem, by ryż miał tendencje do szybkiego rozgotowywania się. Jak widać, producent utrzymuje w swoich produktach podobną jakość. W stosunku do carnaroli tego samego producenta zauważalną różnicą jest z pewnością wielkość ziaren, która w pewnym stopniu przekłada się na wrażenia organoleptyczne. Wprawdzie znam przynajmniej jeden dostępny w Polsce ryż, który sprawuje się jeszcze lepiej, jednak naszego dzisiejszego bohatera mogę  z czystym sumieniem polecić wszystkim fanom risotto. 7,5/10

Kilka słów na koniec

No dobrze, dotarliśmy do końca tej komedii omyłek 😉. Jeśli Riseria delle Abbadesse Vialone Nano ponownie pojawi się w ofercie któregoś ze sklepów, poinformuję Was o tym w sekcji komentarzy. Może być to jedyna szansa na wypróbowanie dobrego ryżu tej odmiany w najbliższej przyszłości. Póki co, vialone nano znajdziemy w Polsce jedynie w wydaniu dużych popularnych marek. Niestety doświadczenie mówi mi, że ich produkty są raczej niskiej jakości.

Na dzisiaj to tyle, ale kolejne wpisy już wkrótce. Póki co, zapraszam do komentowania i odwiedzania mojego Instagrama, gdzie znajdziecie więcej treści.  Do zobaczenia. Cześć!

Dodaj komentarz