Witam Was u kresu 2024 roku. Ostatnio gotowaliśmy, dzisiaj dla odmiany kilka słów o pewnym producencie wina pochodzącym z włoskiego Veneto. Zapraszam do lektury!

Kilka słów wstępu
Jak zapewne pamiętacie, dzięki uprzejmości mojego kolegi Tomka Jaszczułta (współwłaściciela importującej wino firmy Vinobar oraz sieci sklepów Smaki Aromaty), udało mi się w tym roku odwiedzić odbywające się w Weronie targi Vinitaly. Wprawdzie podstawowym celem tej wyprawy było eksplorowanie nowego i powiększenie winnego portfolio Vinobaru, jednak w ciągu tych czterech dni zdarzały się także spotkania z winiarzami już z Nim współpracującymi. Na szczęście większości z nich nie było mi dane poznać wcześniej, nie był więc to czas zmarnowany. Z tej niewielkiej grupy najlepsze wrażenie zrobiła na mnie firma będąca bohaterem dzisiejszego wpisu.
Bonotto delle Tezze, bo o nim mowa, to średniej wielkości producent pochodzący z Veneto. Siedziba tej rodzinnej firmy mieści się w położonym nad rzeką Piave miasteczku Tezze. W ich portfolio znajdziemy niezwykle zróżnicowaną paletę win, obejmującą zarówno biele jak i czerwienie, powstające metodą ciśnieniową musiaki jak i wina oparte na tak typowej dla tych terenów technice appassimento (polega ona na podsuszaniu winogron po zbiorze w celu koncentracji cukrów). Ta mnogość etykiet i stylów wiąże się z koniecznością skonfrontowania się ze zróżnicowanym terroir. I tak, prócz Tezze, winnice należące do producenta odnajdziemy w położonym w sercu matecznika prosecco Collalbrigio czy znajdującym się ledwie pół godziny jazdy samochodem od Wencji, Romanziol.
Tym, co w kontekście Bonotto delle Tezze zrobiło na mnie największe wrażenie (prócz wina, oczywiście), jest jednak wspomniany rodzinny charakter firmy. Poszczególni członkowie familii mają konkretne, określone zadania i aktywnie pracują dla dobra tego przedsięwzięcia. Póki co, to starsi dzierżą stery, jednak młodsi już przygotowują się na ich następców, obejmując różne funkcje w obrębie wspólnego biznesu czy podejmując enologiczne wyprawy na inne kontynenty w celu wymiany wiedzy. Chociaż na stronie producenta znajdziemy dużo słów odwołujących się do tradycji i historii, widać że Bonotto delle Tezze pewnie patrzy w przyszłość.
Prezentowany poniżej wybór win producenta jest niestety dosyć przypadkowy. Jest on wypadkową moich preferencji oraz dostępności butelek w momencie zakupu. Z tego drugiego powodu niestety nie znajdziecie poniżej win produkowanych z udziałem podsuszanych gron. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i postaram się nadrobić to w przyszłości. Chciałbym też podkreślić, że tekst ten nie jest w żaden sposób sponsorowany i wynika wprost z mojego pełnego przekonania do win od Bonotto delle Tezze , a wszystkie butelki pochodziły z prywatnego zakupu 😉.
Novalis Manzoni Bianco 2023

Cena: 76zł w sieci sklepów Smaki Aromaty.
Naszą wyliczankę zaczynamy od stuprocentowego manzoni bianco, czyli krzyżówki rieslinga z pinot blanc. Novalis jest świeże i pełne energii, jednocześnie dosyć treściwe, z wyraźnie zaznaczoną strukturą. Częstuje nas nutami cytrusów, kwiatów i żółtych owoców – głównie śliwek. W tle momentami przebija odrobina zieleni – trawy i świeżych ziół. Usta są wyraźnie kwasowe, dosyć wytrawne, lekko pikantne i długie. 3,9/5
Potestà Raboso del Piave 2020

Cena: 114złw sieci sklepów Smaki Aromaty.
Gdybym miał się oprzeć jedynie na degustacji podczas Vinitaly, byłby to mój pierwszy wybór z oferty producenta. Przy drugim podejściu wypadło ono w mojej ocenie nieco słabiej, nie zmienia to jednak faktu, że to nadal bardzo dobre wino. Prezentuje porządny owoc w postaci wiśni i malin. W tle pojawia się także aronia oraz nuty przypraw – lekko przydymionej lukrecji, goździków i jagód jałowca. Te ostatnie znacznie mocniej zaznaczały swoją obecność podczas pierwszej degustacji i właśnie ich trochę brakowało mi tym razem. W ustach odnajdziemy solidne, ale gładkie taniny oraz pełną wigoru kwasowość. Brak tutaj natomiast wyczuwalnego cukru resztkowego. Wiśniowy finisz długo utrzymuje się w ustach. Wino powinno świetnie sprawdzić się do jedzenia, np. jajecznego makaronu podanego z ragù z kaczki lub dobrze przyprawionego mięsa z grilla. 4,0/5
Prosecco Treviso Frizzante N.V.

Cena: 56zł w sieci sklepów Smaki Aromaty.
O mojej niechęci do ogólnie pojętego Prosecco pisałem już na blogu kilkukrotnie. Zdaję sobie jednak sprawę, że zdarzają się także butelki porządne, a nawet dobre. Jedną z tych pierwszych chciałbym zaproponować Wam dzisiaj. Treviso Frizzante to wprawdzie podstawowe prosecco w portfolio producenta, jednak nawet ono robi całkiem niezłe wrażenie. Nie jest to może wino przesadnie skomplikowane czy głębokie. W kieliszku odnajdujemy klasykę: nuty zielonej gruszki i takiegoż jabłka w otoczeniu białych kwiatów. W przeciwieństwie jednak do większości konkurencji, jest ono przyzwoicie skoncentrowane, nie dając poczucia obcowania z wodą sodową. Brak tu także tak typowego dla Prosecco nadmiernego cukru resztkowego. Zamiast tego dostajemy całkiem solidną kwasowość i delikatne, odświeżające musowanie. Za tę cenę ciężko chcieć więcej. 3,6/5
Raboso Rosato Frizzante N.V.

Cena: 59złw sieci sklepów Smaki Aromaty.
Kolejne raboso w ofercie producenta. Tym razem w wersji zwiewnego, lekko musującego rosé. Wino jest bardzo apetyczne, pełne nut mało dojrzałej wyśni, poziomek i czereśniowego kompotu. Na podniebieniu niezwykle świeże, odrobinę drożdżowe, kwasowe, bez wyraźnie wyczuwalnego cukru resztkowego. Przypomina nieco lambrusco di sorbara. Pod kątem imprezy sylwestrowej jest to świetna alternatywa dla prosecco. 3,8/5
Spezza Merlot 2019

Cena: 89zł w sieci sklepów Smaki Aromaty.
Spezza to naprawdę przyjemny merlot, średnio zbudowany, świeży i energetyczny. W kieliszku odnajdziemy nuty owocowe – ciemnych czereśni, wiśni, truskawek i domowych powideł przygotowanych z tych ostatnich – wsparte odrobiną tytoniu i przypraw, m.in. kminku. Średnio wysokie taniny są zwarte i gładkie. Wraz z wytrawnym charakterem oraz wysoką kwasowością powodują, że wino jest zarówno pełne wigoru jak i całkiem eleganckie. Polecam, zwłaszcza do jedzenia! 4,0/5
Kilka słów na koniec
Dotarliśmy do końca tego niezbyt długiego tekstu. Cóż, końcówka roku nie była dla mnie najlepsza, co mocno odbiło się na zaangażowaniu w tego bloga. Pracuję jednak nad tym, by od stycznia wszystko wróciło do normy, czyli mniej więcej trzech tekstów na miesiąc. Pracowicie zapowiada się z pewnością okres od kwietnia do czerwca, który spędzę w Katanii. Jako że mojemu pobytowi nie będzie towarzyszyć praca zarobkowa, postaram się cały ten czas poświęcić na tematy kuchenne. Spodziewajcie się więc nowych przepisów, recenzji win oraz relacji na Instagramie.
W tym roku to tyle, przynajmniej w temacie bloga. Zajrzyjcie jednak na Instagrama, bo z pewnością pojawi się tam jeszcze jakiś wpis. Na koniec wszystkim Czytającym chciałbym życzyć udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku. Do zobaczenia wkrótce!

2 myśli w temacie “Pięć win od Bonotto delle Tezze”