Cześć! Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam kilka butelek czerwonego wina, których miałem okazję spróbować w ostatnim czasie, a przy okazji zapoznać Was z pewnym sklepem internetowym, który aktualnie chętnie odwiedzam. Zapraszam do lektury!

Kilka słów wstępu
W kwestii wina jestem osobą dosyć wszechstronną. Potrafię odnaleźć przyjemność zarówno w klasycznych bielach i czerwieniach, wszelkiej maści musiakach czy słodziakach, jak i w coraz bardziej popularnych obecnie winach naturalnych. Nie ukrywam jednak, że szczególną estymą darzę wytrawne czerwienie, raczej w staroświatowym stylu. Z przyjemnością napiję się dobrego chianti classico, barolo, rioji czy bordeaux. Niestety często nie są to butelki tanie, a w polskiej dystrybucji niestety po prostu drogie. Dlatego też doceniam sklepy, których właściciele nie upadli na głowę i proponują rozsądne ceny, nie elitaryzując wina ponad miarę.
Na dobrewina.pl trafiłem kilkanaście miesięcy temu. Sklep ten od razu wzbudził moją ciekawość zarówno porządną ofertą wina – nierzadko w ciekawych rocznikach – jak i niewysokimi cenami, dodatkowo uatrakcyjnionymi przez częste promocje. Przez ten czas dokonałem tu licznych zakupów, z których zawsze byłem zadowolony. Ubolewam jedynie, że sklep nie dysponuje równie dobrą ofertą win białych co czerwonych. Cóż, nie można mieć wszystkiego 😉. Niemniej, wszystkich winomanów gorąco zachęcam do skorzystania z tej ciekawej oferty. Zaznaczam, że tekst ten nie jest w żaden sposób sponsorowany, a jego powstanie wynika jedynie z chęci podzielenia się z Wami tym adresem. Koniec tego ględzenia, przejdźmy do kilku win z oferty dobrewina.pl, których miałem okazję spróbować w ostatnim czasie.
Altesino Brunello di Montalcino 2019

Cena: 139zł w promocji w sklepie dobrewina.pl
Zaczynamy z wysokiego C. Kilkukrotnie przedstawiałem Wam już wina oparte o sangiovese, które niezaprzeczalnie jest jednym z moich ulubionych szczepów. Zwykle było to chianti classico, tym razem proponuję brunello. Wino jest dosyć typowe dla swojej apelacji. W kieliszku odnajdziemy nuty świeżych i suszonych wiśni, malin, dymu, skóry, ciemnej czekolady i przypraw. Koncentracja jest dobra, a wino szeroko rozpostarte zarówno w ustach, jak i w nosie. Taniny są mocne, ale wyraźnie już wygładzone, nie pozostawiają uczucia suchości w ustach. Całość wieńczy doskonała kwasowość. Chociaż nawet młode jest już bardzo pijalne, z pewnością stanie się jeszcze lepsze w przeciągu kolejnych kilku lat😉. 4,1/5
Cascina Radice Poiana Barolo 2020

Cena: 79,90 w promocji w sklepie dobrewina.pl
Niedawno pisałem na Instagramie o pijalnym barolo z Kauflanda za około 85zł. Tym razem jest jeszcze taniej. Wino jest ciągle młode i z pewnością potrzebuje czasu, by pokazać pełnię możliwości. Szczególnie widać to w nosie, który jest dość nieśmiały – hojniej częstując owocami oraz dymem dopiero po paru godzinach od otwarcia. Zdecydowanie lepiej butelka ta wypada w ustach, gdzie wiśnie, żurawina i suszone kwiaty pojawiają się w większych ilościach już od pierwszych chwil. Struktura nie jest przesadnie mocarna jak na Barolo, niemniej taniny są całkiem wyraźne, chociaż jednocześnie dosyć miękkie. Wysoka, typowa dla nebbiolo kwasowość nie pozwala szybko zmęczyć się tą butelką. Jak na tę
Jaffelin Fleurie 2022

Cena: 59,90zł w promocji w sklepie dobrewina.pl
Jedyne nie-włoskie wino w moim dzisiejszym zestawieniu. Szczep gamey kojarzy się większości osób z beaujolais nouveau. Dzisiaj mamy coś porządniejszego – Fleurie AOC – często wymieniane jako najlepszy adres dla tej odmiany. Wino jest świeże i owocowe. W szkle pojawiają się nuty wiśni, czeremchy, borówki amerykańskiej i fioletowych kwiatów. Taniny są średnio wysokie, jedwabiste, kwasowość wysoka i pełna wigoru. Pestkowy finisz jest przyjemnie długi. Za tę cenę ciężko chcieć czegoś więcej. Sprawdzi się zarówno do jedzenia, jak i picia solo. 3,9/5
Luigi Einaudi Ludo Barolo 2016

Cena: 139zł w promocji w sklepie dobrewina.pl
Kiedy zobaczyłem w 2025 roku barolo z legendarnej „szesnastki” dostępne od tak w Polsce, przecierałem oczy ze zdziwienia. W tym kraju rzadko kto sprzedaje jeszcze takie roczniki. Dodatkowo nie był to jakiś „nołnejm”, a prawdziwie uznany producent. Od razu wziąłem więcej butelek z zamiarem spróbowania jednaj natychmiast i odłożenia pozostałych. Zatem, jak jest? Cóż, w mojej ocenie wino wyraźnie potrzebuje jeszcze czasu. Nie jest to może kwestia dekady, ale dwóch do trzech lat na pewno. Struktura jest mocno zarysowana. Dosyć już miękkie, ale mocne taniny są szeroko rozpostarte i trzymają usta w wyraźnym uścisku. Kwasowość jest żywa i wysoka, chociaż dla mnie mogłaby mieć jeszcze nieco więcej mocy. Aromatycznie wino nie jest już całkowicie zamknięte, nawet teraz pokazując sporo nut wiśni, tytoniu, dymu czy ciemnej czekolady. Do tego długo utrzymuje się na języku. Za te pieniądze warto kupić i odłożyć, z pewnością zyska z czasem. Jeśli zamierzamy pić teraz, pozwólmy mu odetchnąć kilka godzin po otwarciu. 4,0/5
Terre del Barolo Barolo 2019

Cena: 89,90zł w promocji w sklepie dobrewina.pl
Jeśli szukacie barolo, które naprawdę dobrze się pije już teraz, zachęcam do tej butelki. Nie jest to może wielkie wino, ma jednak wszystkie elementy charakterystyczne dla apelacji i jest już całkiem otwarte. W kieliszku odnajdziemy wiśnie – zarówno świeże jak i w likierze – poziomki, dąb, nuty suszonych kwiatów i dymu. Taniny są typowo dla nebbiolo mocne, ale ładnie już wygładzone i przystępne. Wysoka kwasowość zapewnia winu sporo wigoru i powoduje, że będzie dobrze łączyć się z potrawami. Warto spróbować do steka lub jajecznego makaronu z ragù. Cena jak na tę apelację jest śmiesznie niska. Jeśli więc nie mieliśmy jeszcze przyjemności z barolo, warto wykorzystać tę sytuację. 4,0/5
Kilka słów na koniec
Ostatnio na blogu nie działo się za wiele. Spowodowane jest to zamieszaniem związanym z naszym wyjazdem do Katanii oraz chorobą, która daje mi się we znaki już od kilku tygodni. Postaram się jednak zdwoić wysiłki, by nowe teksty pojawiały się od teraz nieco częściej 😉. Już wkrótce na łamach bloga z pewnością pojawi się moja relacja z tegorocznego Vinitaly. Przygotowuję też pierwsze przepisy rodem z Sycylii. Mam nadzieję, że tym razem już nic nie pokrzyżuje moich planów. Na dzisiaj to tyle. Jak zawsze zapraszam na mojego Instagrama, gdzie aktualnie recenzuję restauracje z Katanii oraz zamieszczam liczne relacje, w których dużo opowiadam o samym mieście. Do zobaczenia wkrótce. Cześć!
